Junior vs. Senior UX Designer – co ich różni?

Vertumnus and Pomona (1613) Hendrick Goltzius - cover photo wpisu Senior vs Junior UX Designer różnice

W IT lubimy sobie utrudniać życie, a potem kasować za to dużo pieniędzy, wiadomo. Już same stanowiska brzmią enigmatycznie, a dodatkowo są często używane zamiennie, w odniesieniu do innego zakresu obowiązków. Możesz pracować jako UX Designer, UI Designer, UX/UI Designer, Product Designer, Customer Experience Designer, Service Designer… I kiedy każde z tych stanowisk ma odrobinę różny zakres obowiązków, to często firmy żonglują sobie tym nazwami, używając ich wydawać by się mogło przypadkowo.

Kiedy już połapiesz się na jakim stanowisku pracujesz i co to w rzeczywistości oznacza, zorientujesz się, że na każdym ze stanowisk są poziomy (ang. levels). Czy to jakaś gra? No tak jakby. W nagrodę za wbijanie kolejnych leveli, dostajesz większe wynagrodzenie, ale też większa spoczywa na Tobie odpowiedzialność.

„With great power there comes big responsibility. ” – jak to powiedział wujek Ben do młodego Spidermana.

Ten wpis dostępny jest także w wersji audio. Zapraszam do subskrypcji mojego podcastu „UX, I did it again” na Spotify lub YouTube.

5 lat i senior, tak?

No dobrze, ale jaka jest właściwie różnica między Juniorem, Regularem/Midem, Seniorem? Przeglądając ogłoszenia i słuchając niektórych opowieści można wywnioskować, że po około 2-3 latach zostaniesz Midem, a 5 lat to czas, aby zostać Seniorem. Czy to na pewno tak działa i czy to jedyna różnica? Otóż nie. Na pewno kręcąc się 5 lat na krześle i dłubiąc w nosie nie zostaniesz seniorem. Mało tego, możesz siedzieć i 10 lat, a to niczego nie zmieni. Chyba, że w jakiejś firmie rozdają awanse przez zasiedzenie się, ale wątpię.

Od lat pracy ważniejsze jest doświadczenie, nabyte umiejętności, poziom samodzielności i Twoja aktywność. Na to wszystko może wpływać wiele czynników – rodzaj firmy, kultura organizacji, Twoje osobiste predyspozycje i wiele innych. Stąd czas jaki spędzisz na danym poziomie, to kwestia bardzo indywidualna.

Co więcej, raczej nie zdarzy się tak, że ktoś przybiegnie do Ciebie z informacją, że kwalifikujesz się do awansu i bardzo chcą Ci dać podwyżkę. Wyjątkiem mogą być osoby naprawdę wyróżniające się w firmie. Proaktywna postawa może przyciągnąć uwagę managera. Jednak raczej bym na to nie czekała, lepiej upomnieć się samemu i zainicjować proces. Zazwyczaj trzeba o ten awans zawalczyć i udowodnić, że faktycznie spełniasz warunki.

A kto to ocenia i na jakiej podstawie?

W firmach, w których pracowałam, oceny poziomu dokonywał Design Manager albo inny doświadczony projektant. Ocena wykonywana była cyklicznie (raz w roku lub raz na pół roku), albo na specjalne życzenie, kiedy sama czułam, że to jest ten moment.

Aby proces oceniania poziomu był jak najbardziej obiektywny, firmy często opracowują tak zwany „skill matrix”. Jest to nic innego, jak tabelka z wykazem umiejętności i postaw, wymaganych na danym poziomie doświadczenia. Zazwyczaj najpierw przechodzi się przez to samodzielnie, dokonując swego rodzaju autorefleksji. Podczas spotkania z managerem omawia się poszczególne umiejętności, podaje się przykłady świadczące o tym, że faktycznie opanowaliśmy daną umiejętność i w rezultacie oznacza sie coś, jako opanowane lub nie. W momentach spornych lub jako dodatkowy czynnik decyzyjny, sięga się po feedback zespołu, z którym dany projektant pracuje najbliżej.

I tak, jak sama idea posiadania takiego „wykazu” umiejętności jest dobra i wiele rzeczy ułatwia, to jednak nie jest pozbawiona wad. Wiele młodych projektantów popada w pułapkę „odhaczania” kolejnych umiejętności, domagając się szybkiego awansu. Niestety, zrobienie jednych testów z użytkownikami jeszcze nie świadczy o tym, że opanowaliśmy tę umiejętność całkowicie. Tak samo przeprowadzenie jednego warsztatu nie wystarczy, żeby powiedzieć, że już umiemy to robić. Każde testy będą inne, każdy warsztat nas czymś zaskoczy, więc z czasem staje się jasne, dlaczego trzeba doświadczyć tego kilka razy, żeby odhaczyć jako opanowane.

W takim najbardziej rozbudowanym procesie levelingowym, przy przejściu z Mediora na Seniora, musiałam przejść przez skill matrix, zebrać feedback, zrobić test Gallupa i zrealizować kilkumiesięczny projekt, żeby udowodnić swoją gotowość na ten poziom.

Co więcej, seniority to nie tylko paczka umiejętności, ale w wielu firmach dodatkowym faktorem jest także postawa i aktywność poza projektem. Postaram się to trochę rozwinąć opisując poszczególne poziomy.

Junior, Medior, Senior – czym się różnią?

Przejdźmy zatem pojedynczo przez każdy z poziomów, żeby bliżej przyjrzeć się, co jest na danym poziomie oczekiwane. No i jak zwykle zaznaczam, że opieram się na swojej wiedzy i doświadczeniu zawodowym. Nie mogę zagwarantować, że w firmie, do której trafisz sytuacja będzie wyglądała tak samo. Jednak w dużej mierze powinno to się rozkładać podobnie, pewnie z drobnymi niuansami. Zależeć to może od dojrzałości kultury designu w firmie, ilości designerów czy podejścia managera.

Junior Designer

W skrócie: Wykonuje powierzane zadania przy wsparciu drugiego projektanta.

  • pracuje przy wsparciu innego, bardziej doświadczonego designera (buddy)
  • nie oczekuje się od niego podejmowania samodzielnych decyzji
  • ma czas na naukę
  • ma (lub powinien mieć) prawo popełniać błędy, bo ciągle się uczy
  • rozpisany plan rozwojowy
  • wykonuje raczej pojedyncze, przydzielone zadania niż całe projekty
  • nie każda firma powinna zatrudniać juniorów, bo nie ma na to warunków

Po czym poznać, że już czas na awans na Mediora? Powiedziałabym, że głównym wyznacznikiem powinno być osiągnięcie samodzielności w podejmowaniu (dobrych) decyzji projektowych oraz zetknięcie się z co najmniej kilkoma różnymi projektami. Na poziomie Juniora pracuje się średnio 1-3 lata, w zależności od typu firmy, predyspozycji i tempa rozwoju danego projektanta.

Regular / Mid Designer

W skrócie: Projektant samodzielnie realizujący projekty.

  • pracuje samodzielnie
  • realizuje samodzielnie całe projekty
  • w tym kontekście pojawia się często hasło „ownership”, które kojarzone jest z odpowiedzialnością za zadania, które się podejmujemy i dowożenie ich do końca
  • korzysta ze wsparcia w razie potrzeby, ale jest w stanie podejmować samodzielne decyzje
  • współpracuje z zespołem i interesariuszami
  • prowadzi warsztaty
  • zna wzorce projektowe
  • okazjonalnie wspiera innych projektantów
  • ma już doświadczenie w różnych projektach, swoje widział, swoje przeżył
  • okazjonalnie wychodzi z inicjatywą
  • sporadycznie dzieli się wiedzą z innymi projektantami

Na poziomie Mediora pracujemy kolejne około 2-3 lata. Oczywiście, ponownie to zależy od możliwości rozwoju i motywacji. Co jest sygnałem, że czas starać się o stanowisko Seniora? Myślę, że głównie poznaje się to po proaktywności projektanta – zaczynasz więcej udzielać się w firmie (poza swoim zespołem projektowym), zaczynasz pomagać mniej doświadczonym projektantom w rozwoju, zaczynasz wychodzić z inicjatywą nowych projektów czy usprawnień.

Senior Designer

W skrócie: Samodzielny, doświadczony projektant wychodzący swoim myśleniem i działaniem poza ramy projektu i zespołu.

  • pracuje samodzielnie i regularnie wspiera innych projektantów
  • tworzy i usprawnia procesy
  • wychodzi z inicjatywą, inicjuje nowe projekty
  • jest mentorem dla mniej doświadczonych projektantów
  • dzieli się wiedzą wewnątrz organizacji oraz na zewnątrz
  • jest adwokatem designu
  • w dużej mierze sam jest odpowiedzialny za swój rozwój

Często senior musi być widoczny. Dlatego często się podśmiechiwaliśmy, że senior musi dobrze opanować PowerPointa, czy tam Google Slides, żeby naparzać prezentacje i zwalczyć o widoczność w firmie i poza nią. Żarty żartami, ale trochę w tym prawdy jest. Faktycznie często oczekuje się od seniora tej widoczności i aktywności. Na szczęście, każdy może znaleźć swój sposób na to. Według mnie to zrozumiałe, że nie każdy senior będzie chciał występować na konferencjach, bo to po prostu nie dla każdego (i nie ma tyle konferencji, żeby wszystkich pomieścić…). Mi pomogło zrobienie testu Gallupa, żeby zrozumieć, w jaki sposób mogę wykorzystać moje naturalne predyspozycje w codziennej pracy.

A co dalej?

Co śmieszne, to na poziomie seniora zaczyna się prawdziwa „zabawa”. Spotkałam się z tym, że w niektórych firmach, na seniorze ścieżka się urywa. Nie została zaplanowana dalsza kariera, dalsze wymagania i trzeba sobie samemu szukać, co dalej robić i jak uzasadnić na przykład kolejną podwyżkę.

W firmach, gdzie kultura designu jest bardziej dojrzała, a jednocześnie projektantów jest więcej, spotkałam się jeszcze wyższymi stanowiskami jak Lead Designer, Principal Designer, Head of Design, oraz Chief Design Officer.

Kiedy przekraczasz próg Seniora i zmierzasz w kierunku Leada, często wymagane jest, aby określić swoją specjalizację czy kierunek rozwoju. Ponieważ można być leadem technicznym lub managerem zespołu. To oczywiście zależy od osobistych preferencji oraz predyspozycji. Jednak warto wiedzieć o tym wcześniej i zbierać odpowiednie doświadczenie lub popróbować sobie różnych ścieżek.

Senior w 3 lata?

Czy ten rozwój można przyspieszyć? I tak, i nie. Są pewne rzeczy, których nie da się przyspieszyć. Można się uczyć dodatkowo, chodzić na szkolenia, od początku być aktywnym. Ale często chodzi właśnie o te lata doświadczenia, bo po to właśnie podczas każdego kolejnego projektu uczymy się czegoś nowego. Dlatego tak bardzo polecam pracę w software housie na początek, jeśli zależy Wam na przyspieszeniu kariery. Tam każdy projekt jest inny. Z każdym produktem, każdym nowym klientem, każdym nowym zespołem uczysz się czegoś nowego… i zdobywasz te cenne punkty doświadczenia. Nie ma dwóch takich samych warsztatów, nie ma dwóch takich samych procesów. Wszystko dzieje się szybko i trzeba ma to reagować. To prawdziwa szkoła życia, ale właśnie w taki sposób zostałam seniorem w 3 lata.

Mój przypadek pokazuje też, że senior seniorowi nie równy, a każda firma ma swoje standardy według, których ocenia i wynagradza pracowników. Kiedy jako „senior z software house’u” przyszłam do firmy produktowej, to zostałam oceniona jako Regular i na nowo musiałam udowodnić, że zasługuję na miano Seniora. Trwało to rok, bo firma miała też specyficzny ogólnofirmowy proces awansowania. Zdążyłam się nabawić syndromu oszusta, o czy już Wam opowiadałam. Ale to jest właśnie to, o czym wspominałam wcześniej – każda firma będzie miała trochę inne zasady

Podsumowanie

Podsumowując, na ogół spotkasz się z trzema najpopularniejszymi poziomami – Junior, Medior, Senior. Bardzo to upraszczając, możemy powiedzieć, że Junior to niesamodzielny projektant, który nadal się uczy i korzysta z pomocy kogoś bardziej doświadczonego. Medior to samodzielny projektant, który wykonuje powierzone mu projekty. Senior z kolei to doświadczony projektant, który wykonuje swoją robotę, ale jednocześnie dzieli się wiedzą i pomaga innym w rozwoju.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Scroll to Top